piątek, 15 stycznia 2010

nasza zima powszednia.....

Zimowe refleksje naszły mnie na temat czy dobre jest mieszkanie poza Warszawą? Otóż tak się składa, że Janek mieszka jakieś 30 km we własnym domku. Niestety domek wymaga remontu, jest mały. Aby zrobić remont musi trochę pieniędzy zebrać i dopełnić co nieco spraw formalnych. Ale jest dumny z tego, że uciekł z Warszawy.

Ludzie często marzą o własnym domku poza miastem. Sama też sobie cos takiego postawiłam. Ale mam zaplecze w Warszawie. Nie wyobrażam sobie jeszcze póki co dojazdów. Zwłaszcza zimą.

Ostatnie dni spowodowały, że zamarzła wodna instalacja w domu Janka. Odcięło mu wodę. I tak będzie do wiosny. Musiałby palnikiem sprawdzać gdzie w ziemi rura zamarzła. Ale musi tam mieszkać. Bo ma chałturę, psa i w ogóle ktoś musi tego pilnować. Niechby go nie było jakiś czas, znalazłby się jakiś amator cudzej własności. Dlatego też propozycja, aby sprowadził się do mnie, niestety nie może być zmaterializowana, nad czym ubolewam...

Do tego musi odśnieżać. Powiedziałam mu, że zasadniczo to może i dobrze, że robi coś, co go utrzymuje przy życiu we względnej sprawności. To nie jest niestety zbyt miłe zajęcie dla pana w wieku powyżej średniego. Ale wyboru nie ma, bo inaczej nie wjedzie samochodem na teren.

Piękny latem ogród stał się nieprzyjazny. Śnieg po kolana, psy mają frajdę, biegając po osnieżonych połaciach bez soli. Ku naszej radości tarzają się w śniegu.

Próby namawiania go na konwersję domu na domek letni na razie więc zawiesiłam. Czasem możemy się delektować spotkaniami, gdy akurat nie ma pracy. W nocy zapowiadają –15. Gdyby wyjechał na kilka dni z domu, chałupa wymarznie całkowicie. Włącza gaz na najmniejsze obroty ale to i tak nie pomaga. Z podłogi wkrada się wilgoć. Ciągnie od spodu.

Czasem myślę, że ludzie idealizują pewne rzeczy związane z mieszkaniem poza miastem. Fakt w lecie warto się wynieść z miasta. Ale na wsi zimą można po 15 jedynie wyć do księżyca, bo ciemno i nikogo wokół nie ma. Zastanawiam się, czy będę miała kiedyś na tyle siły, aby ogarnąć mój dom zimą? Sama napalić. Odśnieżyć?

Tak naprawdę zima w naszym kraju jest zawsze zaskoczeniem. Taki mieszkaniec domku powinien mieć śniegowce. Konia z rzędem, aby je kupić, nic podobnego sensownego na rynku nie ma, udało nam się dostać jakieś militarne buciki na po nartach, porządnych śniegowców nie wytropiliśmy.. Odśnieżania żadne normalne buty nie wytrzymają.

Do tego dochodzi konieczność zapewnienia sobie zaopatrzenia wcześniej, bo jak już mrozi, nie sposób jest zasuwać pod górę przez śniegi do sklepu. Jak nie odśnieżą, samochodem się nie podjedzie. Albo wyjedzie samochodem i nie będzie gdzie zaparkować pod sklepem.

Zapowiadają kolejne fale mrozów i opadów śniegu. Kibicuję Jankowi i czekam kiedy się złamie.......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz