Tak sobie dziś myślałam na temat życia we dwoje i różnicy wieku. Do tych rozważań skłonił mnie artykuł w Polityce, który przeczytałam a dotyczył Andrzeja Łapickiego i jego nowej młodej żony. Zdjęcia do artykułu były dość optymistyczne, znany aktor w parku, w dość sportowej kurteczce z małżonką Kamilą, wyglądającą jak jego wnuczka, taka trochę rozbrykana.
Sądzę, że chcą dołączyć do celebrities, może trochę jak i Jan Nowicki, zrobić sobie odrobinę reklamy, no i zarobić. Przyznam, że mnie to nie zaszokowało, bo zwykle prawdopodobieństwo, że facet leciwy znajdzie sobie młodą dziewczynę jest zwykle większe niż odwrotnie. Ale ta ich różnica wieku jest jednak dla mnie szokująca.
Ogólnie aura nienajlepsza, psy nie chciały dobrowolnie spacerować tylko siku i z powrotem a jamniora trzeba było w ogóle wynosić siłą. Gadaliśmy z Jankiem, jak w taką pogodę w ogóle ma się siłę łazić....I zadaję sobie pytanie, czy w ogóle w wieku Łapickiego da się podrywać z marszu, jeśli my, o 25 lat młodsi nie zawsze mamy speeda:) Pomimo tego, że Łapicki deklaruje się, że oszukał starość to zwyczajnie nie wierzę, że wstaje jak skowronek. Po prostu w pewnym wieku zwyczajnie organizm wysiada i można tylko pobożne życzenia brać za rzeczywistość.
Mam ojca lat 84, bardzo żywotny człowiek Ma drugą żonę o 16 lat młodszą, ale jednak jest to już szacowna pani po 60. Znosi cierpliwie jego dolegliwości, nie ma on ich zbytnio dużo, ale często się przeziębia, ma jakieś kłopoty z ciśnieniem, i innymi sprawami, które przytrafiają się panom w starszym wieku. Ona chyba nawet ma więcej dolegliwości. Razem latają na badania, spisują sobie w specjalnych zeszycikach. Jestem szczęśliwa, że mają siebie, wielu ojców moich koleżanek, gdy owdowiało, szybko w samotności zeszli z tego świata.
Poza tym jest sporo takich par, Znany związek Celine Dijon ze swoim managerem, tak było i z Pavarottim, są kobiety, które potrzebują ojców, takie preferencje widać mają. Ale zaraz potrzebować dziadków?
Ale ciekawi mnie jak tacy ludzie naprawdę żyją? w sumie razem nawet niekoniecznie musi chodzić o seks. Różni ludzie mają różne potrzeby i możliwości. Ostatnio nawet modne bywa życie z wyrzeczeniem się seksu w ogóle.
Ale jak wyglądać może ich życie towarzyskie? W końcu ta dziewczyna chyba ma jakichś znajomych rówieśników i myślę, że jej obecność z facetem w wieku jej dziadka na spotkaniach budziłaby zapewne uczucia mieszane w towarzystwie równolatków. I odwrotnie, ich spotkania z jego znajomymi, zapewne już przygłuchymi i nie oszukujmy się – lekko demencyjnymi, czy to na pewno jest atrakcja dla młodej babki?
Z tego artykułu wynika, że żona Łapickiego jest osobą pracowitą i wstaje, aby pracować już o 5 rano. Tak naprawdę nie bardzo z niego wynika, co ich właściwie łączy. Brak jej opinii i głosu w tym artykule wydaje się przychylać do mojej opinii, że facet na starość sprawił sobie przyjemność i zabaweczkę. Nie posądzam jej o cynizm i wyrachowanie, ale fakt, że już nie musi martwić się o spłacanie kredytu na mieszkanie i ma przyszłość zapewnioną, jest już jakąś ogromną wartością. Czy będzie się to przedkładało na opiekę nad nim, gdy zaniemoże, czas pokaże.
I tak się zastanawiam…Janek starszy jest ode mnie o kilka lat. Niewiele. Ale nadajemy na tych samych falach, choć i wiele nas różni. Mamy te same skróty myślowe i hasła. Podobne odczucia z czasów młodości. Myślę, że gdyby moja dwudziestokilkuletnia córka przyprowadziłaby mi zięcia w wieku mojego ojca, z całą pewnością zastanawiałabym się, co za tym się kryje…..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz